Jak wygląda przedszkole w Finlandii?

Niedawno mój syn rozpoczął pierwszą klasę szkoły podstawowej w Finlandii. Także ma już etap przedszkolny za sobą. Dziś opiszę co nieco o przedszkolu w Finlandii, na podstawie własnych doświadczeń. Poruszę takie tematy jak: formalności związane z otrzymaniem miejsca w fińskim przedszkolu, koszty opieki i edukacji przedszkolnej, wygląd pomieszczeń w przedszkolu oraz rozkład dnia. Wspomnę też, jak syn sobie radził w przedszkolu i jak mu szło z nauką fińskiego.

Jak mój syn dostał miejsce w fińskim przedszkolu?

Jeszcze zanim przeprowadziliśmy się do Finlandii, szukałam informacji, jak otrzymać miejsce w przedszkolu. W mieście, w którym mieliśmy zamieszkać, zapisy do przedszkola były możliwe online, ale wymaganym polem w formularzu był numer socjalny, którego mój syn wtedy jeszcze nie miał. W tej sytuacji mailowo skontaktowałam się z koordynatorką nauczania przedszkolnego i umówiłyśmy się na spotkanie tuż po naszej przeprowadzce. Będąc na miejscu pisemnie wypełniliśmy formularze i przedyskutowaliśmy o różnych możliwościach opieki nad dzieckiem w wieku przedszkolnym.

Generalnie jest kilka opcji opieki nad małymi dziećmi w Finlandii:

  • Przedszkola publiczne.

W Finlandii nie ma rozróżnienia na żłobki i przedszkola, i razem w tej samej placówce są dzieci w wieku od 1-6 lat. Sześciolatki chodzą do obowiązkowej zerówki, która mieści się na terenie przedszkola lub szkoły podstawowej. Gmina ma cztery miesiące na znalezienie wolnego miejsca w przedszkolu od momentu złożenia wniosku, ale w nagłych sytuacjach (np. gdy oboje rodzice otrzymają pracę) czas ten może zostać skrócony do dwóch tygodni.

  • Przedszkola prywatne.

Część przedszkoli w Finlandii jest prywatna. O miejsce w takim przedszkolu należy pytać bezpośrednio w danej prywatnej placówce.

  • Przedszkola domowe.

Dostępna jest również opieka nad dziećmi w małych grupach organizowana przez opiekunów w ich prywatnych domach. Taki opiekun musi spełniać konkretne wymagania co do warunków mieszkalnych i bezpieczeństwa oraz przestrzegać programu edukacyjnego.

  • Kluby dziecięce.

Dla dzieci, które nie wymagają ciągłej opieki, a chcą mieć kontakt z rówieśnikami, oferowane są różne kółka dziecięce. W czasie takich krótkich 2-3 godzinnych spotkań, odbywających się 2-3 razy w tygodniu, dzieci wspólnie się bawią i wykonują różne zadania.

  • Opieka w domu.

Możliwa też opieka nad własnym dzieckiem w domu. Rodzicie opiekujący się dziećmi do trzeciego roku życia mogą ubiegać się o specjalny zasiłek socjalny.

Tu można posłuchać po fińsku szczegółów dotyczących ubiegania się o miejsce w przedszkolu w Hyvinkää:

Ale wracając do naszej historii, my złożyliśmy wniosek o przyjęcie do przedszkola publicznego. Czekało nas nawet czteromiesięczne oczekiwanie na miejsce. Pytałam też o miejsca w przedszkolach prywatnych, ale tam wszystkie miejsca były zajęte.

Po niemal równo czterech miesiącach od złożenia wniosku, otrzymaliśmy propozycję miejsca w przedszkolu. Budynek placówki znajdował się jednak na drugim końcu miasta. Połączenia komunikacji publicznej były bardzo słabe i jeszcze nie mieliśmy własnego samochodu, poprosiłam więc o miejsce w jakimś przedszkolu, który znajdowałby się bliżej nas. To wydłużyło termin oczekiwania. Na szczęście już po kolejnych dwóch tygodniach w końcu zwolniło się miejsce w przedszkolu, które było „tylko” cztery kilometry od domu, czyli czekało nas 15-20 min jazdy rowerem codziennie w jedną stronę!

Ile kosztuje przedszkole w Finlandii?

Przedszkole publiczne w Finlandii ogólnie jest płatne. Nie jest to jednak stała wysokość opłaty, ale zależy od wielu czynników (liczba godzin w przedszkolu, liczba dni w tygodniu, liczba osób w rodzinie, liczba dzieci w przedszkolu, wysokość dochodów). Można też być całkowicie zwolnionym z opłaty. Długo mi zajęło rozszyfrowanie, w jaki sposób jest to wszystko dokładnie obliczane. Dodatkowo, każda gmina może mieć inne reguły wyliczania opłaty za przedszkole!

W poniższych przykładach przyjmę reguły przestrzegane w miejscowości Hyvinkää (stan 1.8.2021) opublikowane tutaj i tutaj:

Maksymalna kwota za opiekę i edukację w przedszkolu dla pierwszego dziecka wynosi 288 euro, dla drugiego 115 euro, a dla trzeciego 58 euro. Kwota ta jednak może być niższa, gdy się spełni różne warunki. Spójrzmy na przykłady:

Przykład 1: Rodzina trzyosobowa (mama, tata, 1 dziecko), łączny miesięczny dochód rodziny 4000 euro brutto, dziecko chodzi do przedszkola codziennie na 9 godzin.

Według regulaminu opłat:
3610 – to limit dochodu dla rodziny 3-osobowej. Różnica między dochodem rodziny a tym limitem używana jest w kalkulacjach.
10,7% – to jest stały procent dla wcześniej wyliczonej różnicy między dochodem a limitem dochodu.

4000 – 3610 = 390
390 x 10,7% = 41,73 euro, w zaokrągleniu 42 euro miesięcznie za jedno dziecko

Przykład 2: Rodzina czteroosobowa (mama, tata, 2 dzieci w przedszkolu), łączny dochód rodziny 6000 euro brutto, dzieci chodzą do przedszkola codziennie na 6 godzin.

Według regulaminu opłat:
4099 – to limit dochodu dla rodziny 4-osobowej.
10,7% – to jest stały procent dla wcześniej wyliczonej różnicy między dochodem a limitem dochodu.
40% – to jest procent od kwoty opłaty za drugie dziecko.
80% – procent od kwoty, gdy dziecko chodzi do przedszkola 5-7h.

6000 – 4099 = 1901
1901 x 10,7% = w zaokrągleniu 203 euro za pierwsze dziecko
203 x 40% = 81 euro za drugie dziecko
(203 + 81) x 80 % = 227 euro miesięcznie za dwójkę dzieci

Uff! Mam nadzieję, że się nie pomyliłam w obliczeniach!

Jak wygląda fińskie przedszkole?

Jeszcze zanim syn zaczął zajęcia w przedszkolu, zostaliśmy wszyscy zaproszeni na spotkanie orientacyjne. W czasie rozmowy dyrektorka i przyszła wychowawczyni wypytywały o różne szczegóły dotyczące dziecka, m.in. co lubi jeść, w co lubi się bawić, alergie, itp. Mieliśmy też szansę zobaczyć wnętrze budynku, które zrobiło na nas wrażenie.

Placówka podzielona była na sekcje, do których przypisane były grupy przedszkolne. Każda sekcja miała oddzielne wejście. Po wejściu do środka, w każdej sekcji było kilka pomieszczeń:

  • Szatnia na buty i mokre ubrania.

Tu ciekawym urządzeniem była szafa do suszenia ubrań – super sprawa, gdy dzieciaki pomoczą ubrania w czasie zabawy w deszczu lub śniegu. W tym pomieszczeniu każde dziecko miało wydzielone miejsce na buty i kurtki oraz podpisane miejsce na grzejniku do suszenia rękawiczek!

Szatnia na buty i „mokre” ubrania

Grzejnik na rękawiczki

Szafa do suszenia ubrań

  • Szatnia na „suche” ubrania.

Tutaj też każde dziecko miało podpisane miejsce do trzymania swoich rzeczy, w tym ubrań zapasowych.

Szatnia na „suche” ubrania

  • Toaleta.

Przy szatni znajdowało się pomieszczenie z ubikacjami i prysznicem.

  • Sala do nauki, zabawy i spożywania posiłków.

W tym pomieszczeniu znajdowały się drewniane stoły i wysokie krzesła (też każde podpisane imieniem dziecka) oraz regały z materiałami do nauki i zabawy. Nauczyciel miał do dyspozycji swój stół z komputerem. W sali znajdował się też zlew.

Sala do nauki, zabawy i jedzenia posiłków

  • Sala do relaksu.

W tym pomieszczeniu znajdowały się łóżka wysuwane w wielkiej szafy oraz kącik to odpoczynku. W tym pokoju odbywały się różne zajęcia w kółeczku.

W przedszkolu były też pomieszczenia współdzielone w innymi grupami:

  • Sala gimnastyczna.

Tu odbywały się zajęcia taneczne i gimnastyczne. Dzieci miały do dyspozycji różne sprzęty do ćwiczeń, jak drabinki, maty, piłki, liny do wspinania.

  • Biblioteka.

Tuż przy sali gimnastycznej znajdowała się mała biblioteka, skąd młodzi czytelnicy mogli wypożyczać książki.

  • Plac zabaw.

Teren podwórza przedszkola był podzielony ogrodzeniem na dwa place zabaw: dla starszych i dla młodszych. Oprócz podstawowych stałych sprzętów, typu zjeżdżalnia, drabinki czy huśtawki, dzieci miały do dyspozycji rowerki trójkołowe i inne przedmioty do zabaw, jak piłki lub wiaderka i łopatki.

Wyjście na podwórko

Jak wygląda dzień w przedszkolu?

Początkowe dni w przedszkolu były adaptacyjne. Pierwszego dnia towarzyszyłam synowi w zajęciach. Akurat były to zajęcia muzyczno-taneczne na sali gimnastycznej z dziećmi z kilku grup przedszkola. Dzieci śpiewały piosenki związane z zimą (m.in. klimatyczną piosenkę Revontulitanssi). Zdziwienie przyszło, gdy nauczycielki zaprosiły dzieci na parkiet, aby zaczęły ślizgać się po parkiecie w skarpetach. To nic, że zaczęły się uderzać o siebie czy przewracać na podłogę! Musiałam się zacząć przyzwyczajać do innego podejścia do opieki nad dziećmi.

Po jakimś czasie, można było zauważyć rutynę w przedszkolu:

  • Śniadanie ok. 8:00.

My akurat przychodziliśmy po śniadaniu, ale wiem, że właściwie zawsze to była ciepła owsianka (puuro) na śniadanie.

  • Zajęcia w kółeczku.

Opowiadania lub dyskusje na różne tematy z dziećmi.

  • Wyjście na świeże powietrze.

Zwykle to była zabawa na placu zabaw lub spacer do lasu. Mogło też się zdarzyć wyjście do pobliskiej biblioteki, domu parafialnego lub na lodowisko. I tu nieważne, jaka pogoda – wyjście na dwór musi być! Dlatego bardzo ważny jest odpowiedni strój wyjściowy. Nie sądziłam, że jest tyle różnych części garderoby przeznaczonych na deszcz lub śnieg. Dzieci mają bowiem dużą swobodę – mogą bawić się w kałużach albo turlać się po błocie.

  • Lunch ok. 11:00.

Patrząc na porę, to ten posiłek bardziej można by nazwać drugim śniadaniem, ale tak wcześnie właśnie Finowie często jadają lunch. Tutaj można zajrzeć na przykładowe menu posiłków w przedszkolach w Hyvinkää. Po posiłkach dzieci dostają słodkie pastylki ksylitolowe zapobiegające próchnicy, dostarczone przez rodziców dziecka.

  • Nauka/zabawa.

Tu wszelakie zadania zgodne z programem nauki przedszkolnej.

  • Ponowne wyjście na podwórko.

Przy odbiorze dziecka rodzic dostaje sprawozdanie o tym, jak minął dzień.

 Co z zerówką?

Po pół roku przebywania w przedszkolu przyszły wakacje, a od nowego roku szkolnego syn poszedł do zerówki w innym przedszkolu, dużo bliżej położonym od naszego mieszkania. Jeszcze przed wakacjami uczestniczyłam w spotkaniu wymiany informacji w towarzystwie nauczycielek z poprzedniego i nowego przedszkola.

Ogólnie w zerówce nadal był klimat przedszkolny. Dużo zabaw, swobody i wyjść na świeże powietrze. Raz w tygodniu było wyjście do lasu w ramach lekcji!

Dodam, że zerówka w Finlandii jest obowiązkowa i te cztery godziny edukacji są bezpłatne. Płaci się tylko za dodatkową opiekę zapewnioną poza zajęciami.

Co ciekawe, znalazłam w momencie pisania tego tekstu niedawno opublikowane nagranie wideo przedstawiające przedszkole, do którego mój syn chodził do zerówki. Możecie zobaczyć, jak to wygląda od środka:

Jak mój syn dał sobie radę z nową sytuacją i nauką fińskiego?

Jako że mój syn jeszcze w Polsce chodził do przedszkola, przebywanie i w fińskim przedszkolu nie było większym szokiem. Jego pierwsza grupa przedszkolna liczyła ok. 17 dzieci.  Dzieci nauczały dwie nauczycielki wychowania przedszkolnego i wpierały je dodatkowo jeszcze opiekunki. W grupie były dzieci w wieku 3-5 lat, siedmioro z nich mówiło w innym języku ojczystym niż fiński. W zerówce natomiast było ok. 14 dzieci w wieku 6 lat.

Mimo że mój syn płynnie mówił po angielsku, nie chciałam go wysyłać do anglojęzycznego prywatnego przedszkola (chociaż i tak tam nie było miejsc), a chciałam zanurzyć go języku fińskim. Początkowo nauczycielki wspomagały się angielskim w komunikacji z nim, ale potem przeszły tylko na fiński. Pomocne w rozmowie były karteczki z ilustracjami przedstawiającymi różne sytuacje (np. dobrze, źle, jeść, myć ręce, itp.), tego typu jak dostępne tutaj. Przydatnym gestem, jakiego syn nauczył się do wyrażania potrzeby pójścia do toalety, było ustawienie palców dłoni, aby symbolizowały WC – trzy wyprostowane palce zaczynając od małego palca tworzą W, a zaokrąglony palec wskazujący i kciuk tworzą C. Cwane!

Z czasem syn zaczął rozumieć, co się do niego mówi (ei – nie, ulos – na zewnątrz, tuu tänne – chodź tu), a potem po kilku tygodniach zaczął mówić pojedyncze wyrazy, a po kilku miesiącach krótkie zdania. Pod koniec zerówki słyszałam, jak swobodnie dyskutował z rówieśnikami na podwórku. Czasem i ja mogę się nauczyć od niego nowych słówek używanych w języku dziecięcym, np. hippa – berek.

I co dalej?

Teraz przyszła kolej na szkołę podstawową. Ale to już temat na inną opowieść 🙂

Uważasz, że mój artykuł był wartościowy? Jeśli tak, może spodobają Ci się również moje ebooki do nauki języka fińskiego
Kuusi palaa
Fiński w pytaniach i odpowiedziach
Gramatyka języka fińskiego z ćwiczeniami. Część 2
Zestaw do nauki języka fińskiego 10 w 1

Suomika

Języki obce od zawsze były moją pasją. Przyjemność sprawiała mi ich nauka, ale również nauczanie innych. Dlatego od 10 lat organizuję kursy językowe (fińskiego, niemieckiego, angielskiego oraz polskiego dla obcokrajowców), prowadzę lekcje indywidualne przez Skype, projektuję strony internetowe i inne materiały dydaktyczne, w tym e-learning.

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Nika pisze:

    Dopiszę tylko od siebie dla zainteresowanych (z punktu widzenia matki i praktykantki w przedszkolu):
    – w domowym przedszkolu może być max 4 dzieci
    – w czasie pandemii adaptacja jest ograniczona w ten sposób, że rodzice mogą być z dziećmi jedynie na dworze (a do przedszkolnych sal wchodzić tylko, gdy reszta dzieci jest na dworze).
    – nie we wszystkich przedszkolach trzeba przynosić własne pastylki ksylitolowe (w dwóch w których była córka są one dostępne w przedszkolu).
    – w niektórych przedszkolach dzieci mają wybór co chcą jeść (w obecnym przedszkolu córka może sobie wybrać, czy chce np. chleb, jajko, czy owsiankę na śniadanie).
    – wyjścia na podwórko są owszem, bardzo częste, ale nie odbywają się absolutnie codziennie (bo czasem mają coś innego zaplanowane, np. pieczenie ciastek, zajęcia muzyczne, itp; oraz wyjścia dla dzieci 1-3 przy mrozie -20 są zabronione).
    – około godziny 14 jest podwieczorek.
    – istnieją również przedszkola „zmianowe” – vuoropäiväkoti – dla dzieci, których rodzice pracują na różne zmiany
    – Gdy nadchodzi czas drzemki (około 12), wpierw czyta się dzieciom książkę i włącza relaksującą muzykę. Dzieci nie są zmuszane do spania. Jeśli naprawdę nie chcą, to po czytaniu mogą iść do pokoju obok i bawić się po cichu, np. układać puzzle, czytać/oglądać książeczki, czy rysować.

    • Suomika pisze:

      Dzięki za przydatne dodatkowe komentarze!
      Zgadzam się, pandemia ograniczyła rodzicom wstęp do środka przedszkola.
      Też może za bardzo uogólniłam, że zawsze wychodzi się na podwórko – rzeczywiście przy -20 stopniach zostaje się wewnątrz lub gdy coś innego jest zaplanowane.
      I to prawda z tymi drzemkami – nic na siłę, dziecko może w tym czasie robić coś innego po cichu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.