Jak długo trzeba się uczyć fińskiego, aby móc się komunikować w tym języku?

Ostatnio otrzymałam pytanie: „Ile lat zajęłoby mi dojście do poziomu komunikatywnego, nie zaniedbując przy tym innych języków? czy tej super skomplikowanej fińskiej gramatyki w ogóle można się nauczyć bez studiów czy mieszkania w Finlandii?”

Spróbuję odpowiedzieć na te pytania z mojego punktu widzenia. Skupię się głównie na pierwszym pytaniu, na drugie pytania udzielę szerszej odpowiedzi w kolejnym artykule.

Do poziomu komunikatywnego można dojść w kilka miesięcy lub kilka lat. Chociaż niektórym też może zająć to nawet mniej lub więcej czasu. To zależy od kilku aspektów.

– Najpierw trzeba zdefiniować, czym jest dla nas poziom komunikatywny.

Czy to jest poziom A2, B1, a może B2 biegłości językowej? Tak naprawdę nie ma nigdzie oficjalnie podanego wyjaśnienia, na czym polega poziom komunikatywny. Przyjmijmy jednak, na potrzeby tego artykułu, że jest to poziom B1, lub odpowiednik fiński Taso 3.

– Nie lata nauki są ważne, a godziny, ile łącznie poświęcimy nauce danego języka.

Wracając do poziomów biegłości językowej, Europejski System Opisu Kształcenia Językowego wskazuje, że potrzeba ok. 350-400 godzin nauki, aby osiągnąć poziom B1. Zakładając, że będziemy się uczyć 1 godzinę dziennie, osiągniemy poziom średnio zaawansowany w 400 dni, czyli w ciągu około roku. Natomiast, jeżeli będziemy się uczyć tylko 2 godziny tygodniowo, czas nauki przeciągnie się do czterech lat. A jeżeli potraktujemy naukę języka jako nasz etat i będziemy się uczyć 40 godzin tygodniowo, wystarczą nam niecałe trzy miesiące!

– Przerwy są potrzebne, ale nie za długie

Oczywiście możemy uczyć się 8 godzin dziennie, ale trzeba też wliczyć tutaj czas na przerwy, aby nasz umysł mógł to wszystko przetrawić. To tak jak mięśnie, nasz mózg może się przetrenować i nabawić zakwasów, jeżeli nie zapewnimy mu odpowiedniej dawki odpoczynku!

Ale zbyt długie przerwy, mogą też rozleniwić. I może dojść do tego, że będziemy się skupiać głównie na powtórkach, a nie na nowym materiale.

To ile godzin dziennie można się uczyć? Myślę, że to sprawa indywidualna. I zależy od motywacji. Jeżeli, ktoś ma pasję, to nie ma co przerywać! Ale też, nic na siłę.

– Ważna też jest jakość nauki.

No właśnie, możemy te 400 godzin poświęcić tylko na naukę gramatyki, ale to doprowadzi do tego, że dalej nie będziemy mówić. Zatem należy równo podzielić czas na ćwiczenie wszystkich sprawności językowych: mówienie, pisanie, słuchanie, czytanie. Najtrudniej pewnie będzie trenować mówienie, jeżeli uczymy się samodzielnie. Wtedy trzeba jakoś kombinować, na przykład poszukać partnerów językowych w Internecie albo rozmawiać ze sobą, kiedy nikogo nie ma w domu 🙂

Trzeba też zapewnić sobie różnorodność materiałów, tak żeby następował progres w nauce. Nie możemy się ciągle uczyć tego samego słownictwa albo zagadnienia gramatycznego. Pomocne tu będzie wybranie sobie jednej serii podręczników i podążanie za jego tematyką (lub przynajmniej branie pod uwagę-spisu treści).

Gramatyka nie jest najważniejsza w komunikacji

Nie chcę powiedzieć przez to, że nie trzeba się uczyć gramatyki. Chodzi o to, że komunikacja jest udana, jeśli osoba po drugiej stronie nas rozumie. Jeśli popełnimy jakieś błędy, to w porządku, pod warunkiem, że one nie zakłócają treści przekazu.

Gramatyka i słownictwo to dwa elementy, dzięki którym możemy skonstruować jakąś wypowiedź. Plus wymowa, jeśli to jest wypowiedź ustna. Gramatyka nadaje kształt przekazywanej treści. To jak byśmy porównali gramatykę do garnka i sztućców, a słownictwo do jedzenia. Gramatyka może spowodować, że odpowiednio uformujemy nasze produkty i podamy je w takiej formie, że będą smakowały odbiorcy 🙂 Bez gramatyki słowa są tylko porozrzucanymi jednostkami. Ale mimo to, jesteśmy w stanie skomunikować się, nawet jeśli rzucamy tylko hasła w formie pojedynczych słówek. Chociaż to może nam tylko na początku wystarczyć. Jeśli chcemy przekazywać treść bardziej skomplikowaną (=wykwintne danie), gramatyka jak najbardziej będzie pomocna.

– Znajomość innych języków pomaga

Jeżeli już znasz jakiś język obcy, z nauką kolejnego będzie łatwiej! Dlaczego? Ponieważ już znasz pewne metody nauki języków. Pewne zasady gramatyki się powtarzają albo słownictwo może być podobne.

– Zależy, czy język nas otacza

Jeżeli wokół nas są ludzie mówiący w języku, którego się uczymy, zdecydowanie łatwiej będzie nam przyswoić dany język. Jeżeli nie mieszkamy za granicą albo nie mieszka z nami rodowity Fin, otaczajmy się językiem w inny sposób. Na przykład szukajmy osób do komunikacji przez Internet, słuchajmy fińskiej muzyki, oglądajmy fińską telewizję, opisujmy w myślach świat po fińsku. Wtedy może uda nam się wsiąknąć w dany język i kulturę.

– Nasz temperament ma znaczenie

Osoby otwarte, odważne i ekstrawertywne o wiele łatwiej zaczynają mówić. Takie osoby mają silną potrzebę mówienia i zbytnio nie zważają na to, czy popełniają błędy. Mając nawet niski poziom słownictwa i słabą znajomość gramatyki, potrafią lepiej się komunikować niż osoby nieśmiałe i introwertyczne, które więcej czasu poświęcają analizie i poprawności wypowiedzi oraz boją się być ocenione negatywnie, jeśli popełnią jakiś błąd. Ogólnie można podzielić osoby na:

– ekstrawertyczne, niebojące się oceny – te osoby najszybciej zaczną się komunikować, nie zważając na błędy

– ekstrawertyczne, bojące się oceny – te osoby zaczną się dość szybko komunikować, uważając jednak na to, aby nie popełnić błędów, najlepiej w znajomym towarzystwie

– introwertyczne, niebojące się oceny – te osoby zaczną mówić dość szybko w znajomym towarzystwie lub jeśli poprosi się je o wypowiedź

– introwertyczne, bojące się oceny – te osoby będą miały najwięcej oporów, aby zabrać głos, nawet w grupie znajomych

Trudno jest na pewno zmienić swój charakter, natomiast obok cech wrodzonych, doświadczenie jest równie ważne. Trzeba czasami wychodzić poza strefę komfortu oraz zaryzykować i zacząć mówić, nawet jeśli wypowiedź może być oceniona. Każdy popełnia błędy. Im szybciej zaczniemy je popełniać, ty mniej ich później będzie!

– Organizacja pracy własnej

Obok temperamentu, ważna też jest umiejętność organizacji nauki. Części z nas łatwiej jest zaplanować naukę i być systematycznym. Inni natomiast są bardziej chaotyczni i odkładają sprawy na później. To też jest sprawa częściowo wrodzona. Ale szukając różnych metod (np. używając programów do planowania zajęć jak Trello lub używając zwykłych przypomnień w telefonie lub kalendarzu) można znaleźć taką, dzięki której będziemy bardziej zorganizowani.

Jeśli jesteście zainteresowani, jaki typ osobowości macie, możecie wykonać ten test, który wskaże wam, jaki macie temperament oraz jak zorganizowani jesteście. Test wymaga ok. 15-20 min. I jeśli wyda się wam za długi i nie będziecie go chcieli skończyć, to ta niecierpliwość też może być pewną cechą osobowości! Zdradzę wam, że mi wyszło INTJ 🙂

– Wiek też wpływa na proces nauki języka

Na pewno dzieci o wiele szybciej przyswajają język, niż dorośli. Nie muszą uczyć się gramatyki albo wkuwać słówek. Wystarczy, że otacza je język, a same zaczną go używać. Z dorosłymi może być trochę trudniej, ale silna motywacja może to nadrobić. Dorosły człowiek ma poważny atut, a mianowicie umysł. Może analizować gramatykę, porównywać z innymi językami, wykorzystywać różne narzędzia albo mnemotechniki.

– Motywacja i pozytywne nastawienie

Myślę, że motywacja ma kluczowe znaczenie w tempie nauki. Najlepiej, żeby to była motywacja wewnętrzna (czyli uczę się, bo chcę) niż motywacja wewnętrzna (uczę się, bo muszę). Jeśli czegoś bardzo pragniemy, to z chęcią wstajemy rano i przysiadamy do nauki. Jeżeli coś musimy lub wręcz nie lubimy, nasza pamięć może nawet się buntować i usuwać przyswojony materiał. Jak czegoś nie lubimy, będziemy szukać wymówek, żeby tylko się nie uczyć. I to będzie czas stracony. Moim zdaniem lepiej nawet nie zaczynać się uczyć, dopóki nie zmienimy naszego nastawienia na pozytywne. Trzeba po prostu pokochać to co się robi, a efekty same się pojawią. Trzeba podążać za swoją ciekawością i zainteresowaniem. Jeżeli w tym momencie interesuje mnie gotowanie, należy czytać po fińsku przepisy, a niekoniecznie czytać wszystkie teksty lub wykonywać wszystkie ćwiczenia z podręcznika, które mogą być dla nas nudne.

I też nie ma co zbyt wiele od siebie wymagać. Jeśli coś się nie udaje, to trudno, to nie koniec świata. Nie każdy musi być poliglotą. Ale myślę, że każdy może nauczyć się dowolnego języka, wystarczy że wybierze przyjemne dla siebie materiały i metody nauki. W końcu człowiek to istota społeczna i potrzebuje się komunikować. Nawet w innym języku.

Podsumowując

Możesz nauczyć się komunikować po fińsku nawet w 1 rok, jeśli:

– poświęcisz średnio jedną godzinę dziennie na naukę

– będziesz trenować wszystkie sprawności: mówienie, pisanie, słuchanie, czytanie

– nie będziesz się skupiać wyłącznie na gramatyce i słownictwie oddzielnie, nie trenując ich w powyżej wspomnianych sprawnościach

– będziesz się otaczać językiem (słuchając fińskiego radia, oglądając fińską telewizję, kontaktując się z osobami mówiącymi po fińsku)

– nie będziesz się bać popełniać błędy

– wybierzesz najprzyjemniejsze dla sobie metody nauki i materiały

– będziesz podążać za swoją ciekawością w nauce

– potraktujesz naukę fińskiego jako przyjemne zajęcie, albo nawet i pasję!

 

To tyle. Oczywiście to jest mój punkt widzenia na proces nauki języka. Z chęcią przeczytam w komentarzach, jakie są wasze doświadczenia, jeśli chodzi o naukę języka.

Uważasz, że mój artykuł był wartościowy? Jeśli tak, może spodobają Ci się również moje ebooki do nauki języka fińskiego
Zestaw do nauki języka fińskiego 9 w 1
Gramatyka języka fińskiego z ćwiczeniami. Część 1
Fiński w pytaniach i odpowiedziach
Jak skutecznie uczyć się fińskiego?
Suomika

Suomika

Języki obce od zawsze były moją pasją. Przyjemność sprawiała mi ich nauka, ale również nauczanie innych. Dlatego od 10 lat organizuję kursy językowe (fińskiego, niemieckiego, angielskiego oraz polskiego dla obcokrajowców), prowadzę lekcje indywidualne przez Skype, projektuję strony internetowe i inne materiały dydaktyczne, w tym e-learning.

Może Ci się również spodoba

6 komentarzy

  1. Avatar Magdalena Surowiec pisze:

    Zgadzam się w 100%. Bardzo chciałabym mieć godzinę dziennie, żeby się uczyć

  2. Suomika Suomika pisze:

    No właśnie, zdaję sobie sprawę, że mało kto może poświęcić tyle czasu na naukę języka. Dlatego większości zajmuje kilka lat osiągnięcie poziomu komunikatywnego.

  3. Avatar Krzysztof pisze:

    Szanowna Pani, dziękuję za odpowiedź na moje pytanie – aż taką rozbudowaną, że powstał cały artykuł na ten temat 🙂

  4. Avatar realego pisze:

    Jestem na ostatnim roku studiów, gdzie mam angielski na poziomie B2/C1, jednakże nigdy tego język jakoś zbytnio nie lubiłem, To był błąd, dlatego, że po ponad 10 latach „nauki” (w cudzysłowie, bo to nie była nauka, a jedynie wegetacja) nie umiem spontanicznie nic mówić, mam problemy nawet z najprostszymi zdaniami, pomimo tego, że znam prawie cały angielski słownik. Od jakiegoś czasu kuje ile mogę angielski, tak sam dla siebie, ale te braki wieloletnie dają się we znaki. Dlatego po studiach myślę o rozpoczęciu fińskiego, jako, że to jedyny język ze Skandynawii, który nie brzmi twardo i germańsko, a niemieckiego nienawidzę 🙂 Mam nadzieję, że faktycznie w ciągu roku osiągnę chociaż poziom B1. Pozdrawiam.

  5. Avatar Anonim pisze:

    Słuchanie fińskiej muzyki świetnie oswaja z językiem.

  6. Avatar Mike pisze:

    Polecam słuchanie stacji radiowych po fińsku na telefon. Ja wyszukuję rozmów dziennikarskich i staram się wyłapywać chociaż pojedyncze słówka. Do tego można się osłuchać akcentu i wymowy. Można dodatkowo włączyć bezpłatny translator i wpisywać wyrazy, aby „złapać kontekst” rozmowy i pobawić się w szukanie zabawnych słówek. „Siedzenie na telefonie” może mieć swoje plusy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.