10 porad dla turysty w Finlandii

Planujesz wyjazd do Finlandii, ale nie wiesz, czego się do końca spodziewać? Co zabrać ze sobą? Co warto spróbować na miejscu? Jacy są ludzie?

Poniżej przygotowałam 10 wskazówek (trochę subiektywnych) przydatnych dla turystów wyjeżdżających do Finlandii.

Dodatkowo na samym dole postu znajdziesz również linki do artykułów z poradami dla turystów wyjeżdżających do innych krajów napisanych przez blogerów językowo-kulturowych w ramach comiesięcznej akcji „W 80 blogów dookoła świata”.

  1. Pogoda

Jeśli zastanawiasz się ile kożuchów wziąć ze sobą do Finlandii, to mogę Cię rozczarować tym, że nawet jeden może się nie przydać. Pogoda w Helsinkach jest całkiem zbliżona do naszej. Inna sprawa z miejscowościami położonymi daleko na północy. Tam rzeczywiście może być zimniej, ale latem nawet w Rovaniemi mogą zdarzyć się temperatury powyżej 25 stopni. Tu możesz sprawdzić pogodę: www.foreca.fi

 

  1. Zakupy i usługi

Co spakować do jedzenia przed wyjazdem do Finlandii?
W Finlandii z pewnością dostaniemy wszystko, czego potrzebujemy, żeby przeżyć. Należy jednak się liczyć z tym, że ceny są wyższe niż w Polsce. Jeśli chodzi o żywność, to ceny będą wyższe o około 50% w zależności od produktu (niektóre rzeczy mogą być w tej samej cenie co w Polsce, a niektóre 2 razy droższe). Sporo kosztuje: alkohol, pieczywo z piekarni, leki, buty.

A usługi są bardzo drogie (ok. 4 razy droższe niż w Polsce), dlatego może zaboleć wizyta u fryzjera lub u mechanika.

Zobacz też: Fińskie sklepy – Gdzie Finowie robią zakupy?

 

  1. Alkohol

Finowie spożywają sporo alkoholu, mimo wysokich cen tego trunku oraz utrudnionego dostępu. Piwo do 4,7% znajdziemy w lokalnych supermarketach, które w smaku jest jakby rozcieńczone i nie każdemu może smakować. Nawet znane marki piwa smakują zupełnie inaczej w Finlandii.

Dlatego chcąc zakupić importowane piwa albo inne napoje zawierające powyżej 4,7% należy udać się do sklepów Alko. Jest to sieć sklepów monopolowych zarządzanych przez państwo. Są one krótko czynne oraz znajdują się tylko w większych miejscowościach.

 

  1. Jedzenie i napiwki

Będąc w Finlandii warto skosztować fińskich smaków, na przykład:

– Ruisleipä – chleb żytni

– Karjalanpiirakka – pierożki z ryżem i jajkiem

– Puuro – owsianka doprawiona różnymi smakami

Mämmi – deser w formie czarnej słodkiej masy

Salmiakki – słodko-słone czarne cukierki o smaku lukrecji

 

Napiwków w Finlandii z reguły się nie daje – są już wliczone w cenę!

 

  1. Transport

Transport publiczny jest doskonale zorganizowany w Finlandii. Przynajmniej w Helsinkach bez problemu można dostać się do dowolnego miejsca bez własnego auta. Samochód wydaje się zbędnym luksusem. Ceny biletów są w rozsądnych cenach, szczególnie, gdy kupimy bilet miesięczny.

Ciekawostką był dla mnie sposób komunikacji autobusem. Osoby czekające na przystanku dają znać kierowcy, żeby się zatrzymał, poprzez wyciągnięcie ręki, w której trzyma się odblaskowy bilet. Pasażerowie wsiadają tylko przez drzwi koło kierowcy i przy nim kasują kartę. Osoby opuszczają autobus środkowymi lub tylnymi drzwiami.

 

  1. Porządek musi być!

W Finlandii miałam wrażenie porządku i organizacji podobnie jak w Niemczech. Pociągi przyjeżdżają na czas. I samemu lepiej się nie spóźniać! Sprawy rozpatrywane są zgodnie z regulaminami. W większości urzędów są maszyny z numerkami. Ludzie czekają spokojnie w kolejkach.

 

  1. Przyroda

Finlandia ma piękną i czystą przyrodę. I mieszkańcy o nią dbają. Natura jest świętością, więc nie ma mowy o zaświecaniu ulic czy lasów.  Gdyż potem w czasie weekendów czy urlopów wszyscy uciekają z miast do swoich domków letniskowych gdzieś nad jeziorem przy lesie i delektują się naturą i świeżo zebranymi jagodami.

 

  1. Minimalizm i naturalność

Mieszkania w Finlandii, podobnie jak w krajach skandynawskich, są urządzone w minimalny sposób, z białymi ścianami i bez zbędnych ozdób.

Podobnie jest z ubiorem. W Finlandii raczej nie odczuwa się presji, że trzeba tak, a nie inaczej wyglądać. Nie odczuwa się żadnej rewii mody na ulicach. Rzadko można spotkać mężczyzn w garniturach. Ludzie przede wszystkim chcą się czuć na luzie i naturalnie. Często więc spotkać można ludzi w dresie i bez makijażu i nikt tego nie komentuje.

 

  1. Cisza i dystans personalny

Finowie wydają się być narodem introwertyków. Tam nie ma rozmów o zbędnych tematach. I po co ten small talk? Rozmowy są krótkie i na temat i najlepiej wtedy, gdy pada konkretne pytanie. W windzie czy pociągu panuje cisza. Lepiej więc nie zagadywać nieznajomych. Mało kto ze sobą rozmawia, chyba że to akurat piątek wieczór i wszyscy wracają z imprezy!

Jeśli Fin Cię przywita na dworcu, wystarczy, że podasz rękę. Lepiej bez całusów! Finowie lubią mieć pewien dystans wokół siebie i mogą się czuć niekomfortowo, jeśli zbliżysz się za bardzo. A przebywanie w zatłoczonej windzie to katorga.

Więcej o niekomfortowych sytuacjach dla Finów znajdziesz w serii komiksów: http://finnishnightmares.blogspot.com/

 

  1. Sauna i nagość

 Będąc w Finlandii warto oczywiście wybrać się do sauny. Powinniśmy się czuć zaszczyceniu, jeśli ktoś zaprosi nas do sauny w swoim domu. I Finowie trochę inaczej niż my korzystają z sauny. Mianowicie nago. Z tym że wchodzi się do sauny z podziałem na płeć, więc nie trzeba się aż tak bardzo krępować J Niczym nadzwyczajnym jest też przechadzać sobie zupełnie nago w przebieralni na siłowni. I może się to wydawać takie trochę niezrozumiałe, że Finowie nie wstydzą się swojej nagości, ale krępują się pocałować kogoś na powitanie!

 

Więcej informacji:

O kulturze Finlandii znajdziesz w książce „Culture Shock! Finland”

A wskazówki dla turystów: www.visitfinland.com

80_blogow

A jeśli interesują cię też wskazówki przed wyjazdem do innych krajów, tu znajdziesz linki do artykułów napisanych przez innych blogerów językowo-kulturowych:

 

Chiny:

Biały Mały Tajfun – 10 porad – http://baixiaotai.blogspot.com/2016/07/10-porad.html

 

Francja:

Madou en France – Francuski poradnik turysty w pigułce http://www.madou.pl/2016/07/Francja-poradnik-turysty.html

Francuskie i inne notatki Niki – Pierwszy raz w Paryżu czy we Francji? Dekalog porad

http://notatkiniki.blogspot.com/2016/07/pierwszy-raz-w-paryzu-czy-we-francji.html

 

Gruzja:

Gruzja okiem nieobiektywnym:  Pierwszy raz w Gruzji- 10 grzechów głównych

http://innagruzja.blogspot.com/2016/07/pierwszy-raz-w-gruzji-10-grzechow.html

 

Hiszpania:

Hiszpański na luzie – Jak połączyć urlop w Hiszpanii z turystyką językową. 10 porad

http://www.hiszpanskinaluzie.pl/2016/07/urlop-w-hiszpanii-rady.html

 

Japonia:

Japonia-info.pl – Porady dla wyjeżdżających do Japonii – http://japonia-info.pl/porady-dla-wyjezdzajacych-japonii/

 

Kirgistan:

Enesaj.pl – Pierwsza podróż do Kirgistanu

http://enesaj.pl/2016/07/pierwsza-podroz-do-kirgistanu/

 

Litwa:
Na Litwie – 10 porad dla turysty jadącego pierwszy raz na Litwę

Niemcy:

Nauka Niemieckiego w Domu : 10 porad dla turysty w Niemczech

Niemiecki po ludzku: 10 porad dla turysty

 

Norwegia:

Norwegolożka: Pierwszy raz w Norwegii – co warto wiedzieć?

Pat i Norway – 10 porad dla turysty w Bergen

 

Szwajcaria:

Między Francją a Szwajcarią – Szwajcaria: Praktyczne informacje dla turystów

 

Wielka Brytania:

Angielski dla każdego – 10 porad dla turysty jadącego pierwszy raz do Anglii

English Tea time – 10 wskazówek jak zaplanować wyjazd do Londynu

Language Bay-  10 porad dla turysty jadącego pierwszy raz do Londynu

 

Włochy:

Italia nel cuore – Nasz “pierwszy raz” we Włoszech…10 praktycznych porad

Suomika

Suomika

Języki obce od zawsze były moją pasją. Przyjemność sprawiała mi ich nauka, ale również nauczanie innych. Dlatego od kilku lat organizuję kursy językowe, prowadzę lekcje indywidualne, projektuję strony internetowe i inne materiały dydaktyczne.

Może Ci się również spodoba

8 komentarzy

  1. Piotr napisał(a):

    Z tymi napiwkami bym uważał. Raz będąc w barze dałem do zapłaty 10 euro, po czym reszty już nie odzyskałem (drink chyba kosztował 5 euro). Trochę się zdziwiłem, ale było mi już głupio domagać się o resztę, bo jakoś dziwnie uradowana była ta osoba, która mnie obsługiwała 😀
    A co do ubierania się, to nie wiem, jak to jest w dużych miastach, ale tutaj w mniejszym ludzie czują się naprawdę swobodnie i czasem można spotkać nawet Fina paradującego w szlafroku po sklepie. Dlatego czasami (wstyd się przyznać), gdy mam lekko przybrudzoną koszulę, czy spodnie, a muszę szybko wyjść do sklepu, przypominam sobie, że jestem w Finlandii i nie muszę martwić się, że ktoś mógłby na to w ogóle zwrócić uwagę.

    • Suomika Suomika napisał(a):

      No właśnie, z napiwkami pewnie zależy od miejsca. Coraz więcej zwyczajów przychodzi z zachodu.
      Z ubiorem miałam podobnie – jakoś nie krępowałam się chodzić w dresie po ulicy.

  2. baixiaotai napisał(a):

    nie wiedziałam, że tak tam ciepło!

  3. Iwona napisał(a):

    Wszyyyystko się zgadza! Nic dodać, nic ująć. A z napiwkani to tak,ze się ich nie daje faktycznie. Być może kolega popełnił „międzynarodowy błąd”: w momencie,gdy obsługująca osoba sięgnęła po banknot, powiedział „dziekuje”. To w zasadzie wszędzie oznacza (również w Polsce) „reszty nie trzeba”. Jeśli tak nie było,to nie wiem,jak to wyjadnic (w wielu przypadkach informacja o wliczonym napiwki jest umieszczona na rachunku).

  4. Dorota / Hiszpański na luzie napisał(a):

    Wróciły cudne wspomnienia z Helsinek i wieczorne (po 16.00) łapanie autobusu na kartę odblaskową :))

  5. Enesaj.pl napisał(a):

    Próbowałam karjalanpiirakka – podczas mojej jedynej jak dotąd wizyty w fińskim domu. Przy tej okazji też zaobserwowałam ten dystans, przywitanie na odległość.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.